Do zapomnianej w północnych lasach wioski przyjechała Tosia Kisilcyna. Z radością zgodziła się być kucharką i zamieszkała w internacie. Ilję spotkała w dzień przyjazdu: "pierwszy chłopak w wiosce" zachował się wobec niej nieelegancko i żeby zatrzeć nieprzyjemne spotkanie, postanowił "uszczęśliwić" ją zaproszeniem do tańca i otrzymał odmowę. Таk zaczęła się trudny i ciekawy romans dwojga dość interesujących ludzi.